Madelyn podparła się dłońmi o łóżko, usiadła szybko i odchyliła się do tyłu. "D-dlaczego tu jesteś? Gdzie jest Margaret?"
Zach dostrzegł nienawiść i strach w jej oczach. "Madelyn, czy aż tak nienawidzisz mojego widoku?" – zapytał.
Madelyn nerwowo zacisnęła dłonie na kołdrze. Unikała jego wzroku i powiedziała chłodno: "Nie musisz udawać. Nawet jeśli byś tu nie przyszedł, Hayson cię nie ukarze. Obec






