"Jestem wybredna. Chcę teraz zjeść moją cynamonową owsiankę."
"Zrobię ją dla pani", powiedziała Madelyn, odkładając plecak.
Ethan chwycił dłoń Madelyn i zwrócił się do starszej kobiety: "Jesteś starą służącą rodziny Arnoldów, więc powinnaś znać dobre maniery. Poza tym nabawisz się niestrawności, jedząc tak późno w nocy. Marto, odeślij ją do domu."
"Tak, proszę pana", odpowiedziała Marta.
"Zaczekaj






