„Ale dlaczego tak miało by być? To moje dziecko. Ja go urodziłam. Z jakiej racji miałabym pozwolić jej czerpać z niego korzyści? Nie pozwolę im postawić na swoim, choćbym miała przypłacić to życiem” – pomyślała Donna.
Jedna z pielęgniarek na korytarzu usłyszała rozdzierający serce płacz Donny i pomyślała: „Aż krew krzepnie w żyłach. Ona może być nienormalna. Gdyby nie była kimś, kogo przyprowadził






