Widząc Madelyn w tym stanie, Zach poczuł ogromną frustrację. – Mówiłem ci, że to dopiero początek. Gdyby nie twoje tak zwane współczucie i wtrącanie się, może nic z tego by się nie wydarzyło. Skoro nie możesz zmienić swojego losu, czy nie możesz go po prostu zaakceptować? – Mówiąc to, bawił się jej długimi włosami.
– Nie, nie potrafię tego zaakceptować! Nie dotykaj mnie! – krzyknęła histerycznie M






