Madelyn nie doceniła tego, jak bezduszny potrafił być Zach. Nieważne, jak bardzo błagała, nie pozwolił jej odejść.
Była zmuszana do zakładania tych kompletów bielizny, jeden po drugim. Jej twarz nie wyrażała żadnych emocji, kiedy siedziała na jego kolanach, ubrana w ostatni z nich.
Cienki materiał poniżej był już przesiąknięty. Zach pokazał jej swoje lśniące palce i pieścił jej piersi. – Chcesz te






