Madelyn znajdowała się w pobliżu liceum Ventrocloud. Od kilku dni nie wychodziła z domu, więc jej nastrój poprawił się, gdy obserwowała tętniącą życiem ulicę. Nie mając przy sobie telefonu, uświadomiła sobie, że nie ma o kogo się martwić ani z kim się kontaktować, co sprawiało, że jej świat stał się wyjątkowo spokojny.
Podświadomie Madelyn weszła w znajomą alejkę, tę samą, do której Forrest zabrał






