Madelyn zapewniła: – Od dziś to ja będę wypłacać ci miesięczną pensję.
Margaret poklepała się po udzie z ulgą i odpowiedziała: – Dobrze, natychmiast zadzwonię po ślusarza. Jeśli pan Jardin będzie mnie później wypytywał, proszę mnie wesprzeć. Wciąż mam rodzinę na utrzymaniu.
Madelyn skinęła głową z aprobatą, mówiąc: – Oczywiście, że tak.
Po około dwóch, trzech godzinach Margaret wróciła do szpitala






