Łazienka była ciepła i wilgotna. Wypełniała ją mgła. W świetle, wewnątrz parującej wanny, skóra dziewczyny była biała jak śnieg. Zawiesiła swoje delikatne ramiona na krawędzi wanny. Jej oczy były puste, nie zdradzając żadnych oznak oporu.
Kołysała swoim nagim ciałem w falującej wodzie, pobudzając do granic ludzką wyobraźnię. Zach ostrożnie wycierał każdą część jej ciała. Jego ruchy były powolne. R






