Madelyn domyśliła się, że Mya nie przestraszyłaby się tak bardzo samym spotkaniem z Zacharym. Musiał to więc być Fred, który przyjechał do domu chwilę wcześniej.
Poza tym Zachary obiecał Madelyn, że nie zrobi Mya żadnej krzywdy.
Mya podeszła i usiadła po turecku na podłodze obok Madelyn, po czym z poważną miną zapytała: „Fred? Fred Turner? Ten, który zarządza największym więzieniem w Ventropolis?”






