Mya skuliła się w szafie, przyciskając ciało do jej drzwi. „Czy już poszedł?”
Gdy tylko to wymruczała, szafa nagle się otworzyła, a na Myę padło ostre światło. Z niepokojem zacisnęła dłoń na zegarku kieszonkowym.
„J-ja nie chciałam, Fred, proszę, nie bij mnie. Już nigdy nie wyjdę po kryjomu na dół po przekąski”. Mya skuliła się w kącie szafy, chroniąc głowę.
„Wyjdź, nic ci nie zrobię!” — Fred zmar






