Tymczasem Hallet chodził za Queeną krok w krok.
Kiedy Queena wróciła do pokoju hotelowego i miała już zamknąć drzwi, nie mógł się powstrzymać, by ich nie zablokować.
– Co robisz? – Queena spuściła głowę i powiedziała stłumionym tonem.
Patrząc na puszystą czuprynę dziewczyny, Hallet był w dobrym nastroju i zaczął łagodnie: – Czy nie jesteś mi winna wyjaśnień za to, co się działo ostatnimi dniami?
–






