Queena zdała sobie sprawę, że tym razem to jej wina. Zająknęła się cicho: "Przepraszam, więcej tak nie zrobię."
Hallet spuścił wzrok i wpatrywał się w jej twarz. Nie przyszedł tu dzisiaj po przeprosiny. Chciał to wykorzystać, żeby wszystko stało się oficjalne.
Położył się więc na boku, twarzą do Queeny, i powiedział poważnie: "Queeno, myślałem, że całe życie spędzę na granicy, będę opiekował się m






