Śmierć mogła przyjść na wiele sposobów, ale spalenie żywcem było chyba najgorsze. Yolanda przestała dbać o godność. Chciała się stamtąd wydostać, nawet za cenę powrotu do tej przerażającej chaty.
– Jonathan, błagam cię. Prosiłeś, żebym pilnowała grobu twojego dziadka, i będę to robić do końca życia. Tylko proszę, puść mnie – błagała Yolanda.
W porównaniu ze spaleniem żywcem, pilnowanie grobu oznac






