Marina była przerażona.
Potknęła się na drodze, biegnąc przed siebie z jedną myślą. Musiała szybko uciec.
To był zamożny region, z rzadka przejeżdżały taksówki. Marinie nie pozostało nic innego, jak uciekać w butach na wysokim obcasie.
Gdy biegła przed siebie ze spuszczoną głową, nagle na kogoś wpadła.
– Ała. – Katelyn zatoczyła się dwa kroki do tyłu, szybko chwytając pobliską zieloną roślinę, by






