Zdając sobie sprawę, że nie ma ucieczki, Marina porzuciła wszelkie hamulce.
Z dzikim śmiechem zwróciła się do Katelyn: "Ty też nie uciekniesz. Całe życie dominowałaś. Gnębiłaś moją matkę, a teraz chcesz gnębić mnie. Nie pozwolę na to."
Na te słowa Katelyn wpadła w taką złość, że omal nie przewróciła oczami. Uderzyła się w pierś i powiedziała z goryczą: "Może i źle traktowałam twoją matkę, ale prze






