Queena tłumiła słodki chichot, biorąc Cynthię za rękę. – Cynthio, dziękuję, że zgodziłaś się mnie dziś zastąpić. Może wpadniesz dziś wieczorem do mnie na kolację?
– Do ciebie? – powtórzyła Cynthia.
– No pewnie. – Queena skinęła głową. – Mój brat ostatnio szaleje w kuchni. Zaufaj mi, jak raz spróbujesz jego jedzenia, będziesz błagać o dokładkę.
Cynthia zmarszczyła lekko brwi.
Wychodzenie z własnej






