– Sereno, spójrz, nasze dziecko wygląda tak idealnie, wygląda jak ty! – Christian wbiegł do pokoju z szerokim uśmiechem na twarzy i uniósł Sienę w powietrze.
Dziś wieczorem była kolacja z rodziną Orlando, a ja wciąż byłam nieco zaniepokojona tym, co zaplanował Christian. Czy naprawdę odpuściłby Dario?
– Najnowsza kolekcja? – zapytałam go drwiącym tonem, w ten sam sposób, w jaki zapytała mnie Danie






