– Więc, jak smakuje? – zapytałam Christiana. Postanowiłam zrobić śniadanie i po raz pierwszy nie spaliłam domu.
– Myślałem, że zamierzasz mnie otruć... ale to jest właściwie jadalne – skomplementował mnie Christian. Oprócz opieki nad Sieną, wstawał każdego ranka, by zrobić mi śniadanie i posprzątać po mnie wszystko, ponieważ byłam bałaganiarą i czułam się z tym okropnie.
Zawsze mawiałam, że to ja






