Christian był przyklejony do telefonu i nawet nie zauważył mojej obecności. Chwyciłam fotelik Sieny i wzięłam głęboki oddech, zanim podeszłam i trzasnęłam ręką w stół. Christian podniósł głowę i spojrzał na Sienę, która miała szeroki uśmiech na twarzy.
– Tatuś tak bardzo za tobą tęsknił! – Uśmiechnął się i wyjął ją z fotelika, po czym podrzucił w powietrze. – Ostrożnie! – powiedziałam sylaba po sy






