„Czy to naprawdę w porządku, żebym go odwiedził?” – zapytał Dario. „Nie radzę sobie najlepiej z martwymi ciałami”.
„Hej, uważaj na słowa!” – skarciłam go. Brzmiał prawie jak Matteo. „Vince nie jest martwy. Prawdopodobnie nas słyszy – więc uważaj, co mówisz przy nim”.
„Zrozumiałem, przepraszam” – powiedział Dario. „Jesteś przerażająca, gdy się złościsz, ale lubię wściekłe kobiety – to mnie kręci”.






