Christian w niczym go nie przypomina.
To była pierwsza myśl, jaka przemknęła mi przez głowę, gdy spojrzałam na kolekcję broni wiszącą na ścianie.
Christian był nieustraszony, ale ostrożny. Mimo że doskonale wiedziałam o ich istnieniu, nigdy nie widziałam broni w jego domu. „Dlaczego musisz być szalony? Myślałam, że w końcu spotkałam kogoś normalnego” – westchnęłam, rozglądając się po pomieszczeniu






