– Beau, gdzie jest Christian?
Wróciłam do domu z kilkoma swoimi rzeczami, ale nigdzie nie mogłam go znaleźć.
– Narzekał, że nie może wyjść z domu przeze mnie, a potem po prostu… poszedł spać – wzruszył ramionami Beau. – Powiedział, że musi znaleźć sobie jakieś inne zajęcie, zanim zwariuje.
– Musi mu być ciężko. To takie smutne – westchnęłam. Jedyne, czego chciałam, to widzieć go znowu szczęśliwym,






