– Wygląda na to, że wszystko po staremu – mruknęłam do siebie, wstając z łóżka. Christian wstał wcześniej i jak zwykle już go nie było, ale tym razem rozumiałam powód.
Palił się do tego, by odzyskać brata i pewnie wyleciał za drzwi, gdy tylko dostał zielone światło. Słysząc na dole kilka głosów, postanowiłam przynajmniej doprowadzić się do jakiegoś porządku.
Wzięłam prysznic i ubrałam się, po czym






