– Sieno, czas odwiedzić tego twojego zrzędliwego, starego, irytującego, nieuprzejmego i pełnego nienawiści dziadka! – narzekałam, idąc przez posiadłość Lamberti. – I kiedy ty zrobiłaś się taka ciężka?
– Pozwól, że ci pomogę! – zawołał głos za moimi plecami. Odwróciłam się zaskoczona i spojrzałam na Gio, który przejął ode mnie fotelik. – Wygląda zupełnie jak ty. – Uśmiechnął się i spojrzał w dół na






