Obudziłam się przy dźwiękach chichotów i śmiechu, po czym przetarłam oczy, by zobaczyć, jak Christian trzyma Sienę w ramionach.
– Co ona robi obudzona? Jest tak wcześnie. – Ziewnęłam wyczerpana i spojrzałam na zegarek. – Szósta rano? Powinna spać.
– Przepraszam, obudziliśmy cię? – zapytał zmartwiony Christian. – Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać. Po prostu musiałem ją zobaczyć.
Uśmiechnęłam






