Wyjrzałam przez okno samochodu i zauważyłam, jak wszystko powoli staje się zielone. Podróż do magazynu nie była krótka i w końcu mogłam zrozumieć, dlaczego Christian chciał wyjechać wcześnie rano.
– Zachowujesz się, jakbyśmy jechali na wycieczkę szkolną. – Christian śmiał się z mojej ekscytacji. Może i tak było, ale nie mogłam się powstrzymać. To była chwila, na którą czekałam przez cały ten czas.






