– Serena?
– Nie, nie dzisiaj – powiedziałam Christianowi, odpychając jego twarz dłonią. – Po prostu pozwól mi pospać, nie zepsuj mi tego.
O ile mi było wiadomo, nie mieliśmy nic zaplanowanego na dzisiaj.
– Co masz na myśli, mówiąc nie dzisiaj? – skomentował Christian. Otworzyłam oczy po usłyszeniu gaworzenia i zauważyłam, że Christian trzyma Sienę na rękach.
– Potrzebuję, żebyś popilnowała dziecka






