Christian
– Wygląda na to, że zostaliśmy tylko ty i ja, Sieno. – Christian uśmiechnął się, wynosząc Sienę z samochodu.
– I my – odezwał się Dario.
Christian wymusił uśmiech i skinął kuzynowi głową.
– I... wy dwaj.
Wiedział, że jego sześćdziesiąt godzin na załatwienie wszystkiego zaczęło się w chwili wyjazdu Sereny, więc nie tracąc czasu, ruszyli prosto do pierwszego celu – domu Franco.
Było mnóstw






