– Czy on nie jest uroczy? – Isobel zachwycała się Beau, który był zajęty zabawą ze Sieną. Położył ją na trawie i ciągnął za nóżki, podczas gdy Siena wybuchała salwami śmiechu.
– Jasne – westchnęłam. Jeśli nazwanie mojej córki małym, złym demonem było dla niej urocze, to niech tak będzie.
Dzisiejszy dzień był pierwszym od dłuższego czasu, kiedy w końcu mogłam spędzić trochę czasu z rodziną. Nie pam






