– Wiedziałam, że to kiepski plan – wyszeptałam do siebie, próbując nie zemdleć w przymierzalni.
Po wpadnięciu na ten szalony pomysł, postanowiłam po prostu zaryzykować i zadzwoniłam pod numer Luki – nie spodziewając się, że odbierze, ale jednak to zrobił.
Powiedziałam mu, że chcę się z nim spotkać, i udało mi się zmanipulować Emilia i Beau, by zabrali mnie do publicznego centrum handlowego. Tak, b






