Christian
– Ojcze, matko... co za miła niespodzianka! – powiedział Berto, gdy dwoje nowoprzybyłych podążyło za jego wzrokiem.
W drzwiach stała osoba, którą gardził najbardziej.
Franco Lamberti.
Gdy Dario i Christian mieli już podejść bliżej, Franco wyciągnął rękę, nakazując im się zatrzymać.
Zszokowana Maria wyszła do przodu, by lepiej przyjrzeć się synowi. – Roberto... – Mówiła z trudem. – Co ci






