Elena
– O mój Boże – westchnęłam zaskoczona, wysiadając z pojazdu i wpatrując się w bajkowe miejsce przede mną. Dosłownie wyglądało to tak, jakbym wskoczyła prosto do książki z baśniami.
Tuż przed moimi oczami wznosił się przepiękny biały kościół, który wydawał się idealną lokalizacją na ślub. Rozejrzałam się po okolicy i zauważyłam, że ulice wypełnione były licznymi luksusowymi samochodami należą






