Elena
Z ciężkim sercem niemal wlokłam się po schodach, zmierzając do salonu. Wzeszło słońce, co oznaczało, że nie ma ucieczki.
– Co do…
Zatrzymałam się na sekundę, słysząc w salonie wiele głosów, i zastanawiałam się, co się dzieje. Co robili tu Victoria i jej tata?
Pełna ciekawości ukryłam się za ścianą, by podsłuchać rozmowę.
– Więc wysłała mu e-maila, nie wiedząc, że to on – usłyszałam głos taty






