Marvin
Wjechałem windą na ostatnie piętro i udałem się do sali rekonwalescencyjnej Tiago. – Wyjdź – powiedziałem pokojówce pilnującej drzwi. Jej usta drżały ze strachu. – Proszę pana, pańska matka dała nam instrukcje, by…
– Czy wyglądam jak moja matka?
Kobieta energicznie pokręciła głową i odeszła bez słowa. Nie chciałem taki być, ale robiłem to dla Tiago. Robiłem to, bym nie musiał go stracić.
Pc






