Elena
Spojrzałam na żeberka leżące przede mną, a potem na Tiago, który siedział po przeciwnej stronie. Jedzenie kolacji u kogoś w domu jeszcze nigdy nie było tak niezręczne.
Jak to działało? Czy musiałam jeść nożem i widelcem? Nożem? Widelcem? Czy w ogóle nauczyłam się tego w domu, dorastając z dwoma niechlujnymi mężczyznami?
– Po prostu jedz rękami. – Marvin zaśmiał mi się do ucha. – Dzięki – ods






