Lucas
Odwróciłem się i wszedłem do środka, a moim ciałem wstrząsał gniew. Jak ona śmiała? Ależ miała tupet.
– Ej, ty! – Panther oparł się o drzwi, zatrzymując mnie w chwili, gdy miałem już opuścić rezydencję.
Spojrzałem mu w oczy. – Tak?
– Nie wiem, jaki masz problem, ale Linda wciąż jest panią tego domu, a ty dopiero co tu przyjechałeś, więc powinieneś okazać jej trochę szacunku.
Znowu zabrakło m






