Elena
Trzymałam telefon w dłoniach, czekając na wiadomość od Victorii. Minęły dni, ale wciąż nie było wieści o pendrive'ie.
– Lena.
Drgnęłam, słysząc głos osoby, którą gardziłam najbardziej, i niemal podskoczyłam na krześle. – P-Panther? – Zaczesałam włosy na bok, starając się wyglądać na tak swobodną, jak to możliwe. – Myślałam, że… wyszedłeś.
– Tak, wyszedłem. – Powoli podszedł bliżej i zachicho






