Elena
Wchodząc do rezydencji, natychmiast wyczułam napięcie w powietrzu. To było po prostu przeczucie, że zaraz coś się wydarzy, choć nie wiedziałam dlaczego.
Nie było to zbyt szalone, biorąc pod uwagę, że planowałam powiedzieć Marvinowi prawdę. Tata i ja zawarliśmy umowę, a teraz moim zadaniem było dotrzymanie jej warunków.
Potrzebował mnie z powrotem w domu.
– Marvin! – Zawołałam jego imię, zast






