Vincenzo
— Vince!
Otworzyłem ramiona na powitanie mojego młodszego brata i przyciągnąłem go do uścisku. — Luis, jak było w szkole? — zapytałem, szczypiąc go w policzek. Miał czternaście lat — ale wciąż był moim dzieckiem, bez względu na to, jak stary czy wysoki by urósł. — W szkole było dobrze!
Minęły zaledwie trzy lata, odkąd obudziłem się z sześciomiesięcznej śpiączki, więc miałem sporo do nadro






