Tymczasem dzieci denerwowały się jak na szpilkach. Franklin, Sophia, Xavian i Clayton czekali na Natalie przez całą noc.
Kiedy nadszedł poranek, Franklin postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zadzwonić do Samuela.
Samuel nie zmrużył oka, gdy zadzwonił jego telefon. Kiedy zobaczył, że to Franklin, wyszedł z sali na korytarz, by porozmawiać.
– Franklin...
– Tatusiu! Mamusi nie było w domu przez cał






