Kiedy Natalie pomyślała o słowach Samuela, poczuła przemożną chęć zapadnięcia się pod ziemię na samą myśl, że naprawdę mogłaby wydać z siebie jakiś dziwny dźwięk podczas rozmowy.
Telefon zamilkł po tym, jak dzwonił przez dłuższą chwilę.
W tym czasie nie miała odwagi go odebrać.
Jakiś czas później uniosła twarz i spojrzała na Samuela.
Wyraz jego oczu był głęboki i mroczny. Jego drapieżne spojrzenie






