Kenneth wszedł powoli do rezydencji Bowersów, wspierając się na Stevenie.
– Czy wy wszyscy celowo pominęliście mnie przy tej uroczystości? Uważacie, że ten starzec jest irytujący? – drażnił się Kenneth. Nie miał im tego za złe. – Gdyby Steven mi o tym nie powiedział, przegapiłbym obchody piątych urodzin moich prawnuków!
Kenneth wszedł do salonu.
Czwórka dzieci cieszyła się, że mogła świętować swoj






