W połowie grilla Natalie poprosiła, by przyniesiono im piwa.
Czwórka kontynuowała jedzenie i rozmowy przy kilku głębszych.
„Ech... Dlaczego nagle robię się taki senny?” Yandel potrząsnął głową, starając się zachować przytomność umysłu.
„Tak! Właśnie, prawda? Powinnam mieć mocniejszą głowę...” mamrotała Lia, również zauważając, że jej wzrok zaczyna się zamazywać.
„Ja też...” Ross z trudem powstrzym






