– Jesteś o wiele lepsza w obserwowaniu dzieci i rozmawianiu z nimi niż ja – westchnął Samuel do jej ucha. – Patrząc z perspektywy czasu, spędziłbym z tobą ostatnie pięć lat, gdybym nie związał się z niewłaściwą osobą. Sophia mogłaby nie nabawić się afazji.
Jego pełne wyrzutów sumienia narzekania, w towarzystwie chłodu nocnego wiatru, łaskotały uszy Natalie.
– Gdybyś nie zmarnował tych pięciu lat,






