– Daj mi więcej czasu! Mogę to odwrócić! Kiedy znów będziemy na szczycie, obiecuję, że podwoję twoją pensję...
Zanim Thomas zdążył dokończyć, asystent się rozłączył. Pikanie było wszystkim, co usłyszał z drugiej strony.
– Drań! – ryknął Thomas, rzucając telefonem, który trzymał w dłoni, zgrzytając zębami z frustracji.
Po zniknięciu Yary służba w jego domu i pracownicy w jego firmie zwalniali się j






