(Winona)
Dzwonek do drzwi wyrywa mnie z zamyślenia. Zerkam na najbliższy ekran, żeby sprawdzić, kto przyszedł. Na szczęście to Gordon Brown.
„To Gordon. Mam nadzieję, że ma dobre wieści” – mówię, kierując się ku drzwiom z mieszanką nadziei i lęku w piersi.
„Anno, Gordon Brown przyszedł” – wołam, idąc w stronę drzwi wejściowych, myśląc, że może zechce wiedzieć.
Otwieram drzwi i uśmiecham się do






