(Winona)
Gordon prowadzi jak człowiek, który ma misję. Lawiruje w ruchu ulicznym z precyzją, która wynika tylko z lat doświadczenia.
Mój umysł pędzi równie szybko jak samochód, a myśli zderzają się ze sobą w chaotycznym bałaganie.
Każde czerwone światło wydaje się wiecznością. Każda sekunda trwa jak całe życie.
"Już prawie jesteśmy" - mówi Gordon, jego głos jest spokojny, ale napięty.
Kiwam głową






