(Winona)
Te słowa uderzyły we mnie. Czy on tylko gra mi na nerwach? Rodzeństwo? Mój umysł szaleje, próbując przetrawić to, co mówi. "Moja matka... Miała jeszcze jedno dziecko? Z tobą?"
"Tak, rok po tym, jak odeszłaś" – mówi, niemal z triumfem. "Miałem już dosyć wychowywania dzieci i utrzymywania jej nałogu narkotykowego, nikt nie chciał już płacić za jej usługi."
Wpatruję się w niego. Co za pot






