(Winona)
Jadę z powrotem przez miasto do Lisy, mocno ściskając kierownicę. Napięcie wkrada się w moje ramiona. To już ostatni przystanek przed konfrontacją ze Steve'em. Serce wali mi jak młotem, każde uderzenie przypomina mi o tym, co na mnie czeka.
Parkuję przed domem i wyciągam Abby z samochodu, a ręce drżą mi lekko, gdy odpinam jej pasy. Ona papla bez ustanku, nieświadoma burzy, która szaleje






