(Winona)
Po kolacji w domu zapada znajoma cisza. Abby już śpi w łóżku. Jayden siedzi naprzeciwko mnie w swoim gabinecie, sącząc jak zwykle wieczorny kieliszek porto.
Po tym, jak mnie obserwuje, wiem, że coś mi leży na sercu.
Opieram się na krześle, przeczesując włosy palcami. "Wiesz… Tak sobie myślałam."
Jayden unosi brew, z lekkim uśmiechem w kącikach ust. "Mam się martwić?"
Przewracam oczam






